Uroczystość Dziesięciu Cnót Ewangelicznych Najświętszej Maryi Panny to święto patronalne naszego Zakonu i naszego kościoła pod tymże wezwaniem, przypadające w kalendarzu na dzień 10 lipca, w tym roku obchodziliśmy w niedzielę 13 lipca.
Zaprosiłyśmy wszystkich gości na uroczystą Mszę św. na godzinę 11tą. Eucharystia celebrowana była przez dwóch kapłanów ze Zgromadzenia Księży Marianów.
Homilię wygłosił ksiądz Zdzisław Żywica, oto jej treść:
„Razem z Maryją dziękujemy dzisiaj za narodziny wspólnoty Anuncjatek w Kościele, dziękujemy za świętą Joanne de Valois, założycielkę Zakonu, za ojca Gabriela Marię franciszkanina, jej przewodnika duchowego. Dziękujemy Bogu za fundację Zakonu w Grąblinie i za tę wspólnotę, która tutaj żyje i która dzisiaj nas gości.
Najpierw kilka słów o Słowie Bożym, potem krótko o tym czym jest życie konsekrowane i czym jest życie mniszek w centrum tego życia konsekrowanego, poświęconego Panu Bogu.
W pierwszym czytaniu święty Jan pisze: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża.
I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”.
Bracia i siostry to są cudowne niezwykłe słowa Bożej obietnicy, to są wspaniałe słowa o końcu naszej ludzkiej historii. Nie znikniemy jak pył we wszechświecie, będziemy żyć w nowej ziemi i w nowym niebie. Teologia nazywa to eschatologią, kiedy mówi o rzeczach ostatecznych o końcu świata. To jest świetlana wizja, którą każdy z nas powinien nosić w swoim sercu, bo inaczej zapadniemy się w smutek. Nastanie więc nowe niebo i nowa ziemia. A nowe Miasto Święte to znaczy Kościół stanie się miejscem obecności Boga pośród nas. Co więcej, słuchajcie dobrze! Sam Bóg otrze z naszych oczu wszelką łzę, słyszycie?. Bóg otrze z naszych oczu wszelką łzę i śmierci już nie będzie. Przez to Słowo dzisiaj Bóg chce pocieszyć każdego z nas, chce rozproszyć nasz lęk o przyszłość. To jest Słowo Nadziei: Będziesz w nowej ziemi i będziesz oglądał nowe niebo i Ja cię o tym zapewniam!.
Nie mamy innego wyjścia tylko przyjąć to Słowo do naszego serca i zapisać je głęboko na dni ciemne naszego życia. I teraz tutaj trzeba nam powiedzieć słowo, o życiu konsekrowanym w Kościele, tych którzy się poświęcają Panu Bogu. To są osoby, które poświęciły swoje życie Chrystusowi i żyją jednym pragnieniem, pragnieniem spotkania Go aby ostatecznie i na zawsze z Nim przebywać. W ten sposób osoba wpatrzona w swego Pana przypomina nam cztery ważne rzeczy:
- Nie mamy tutaj trwałego miasta (Hbr 13,14)
- Nasza ojczyzna jest w niebie, to mówi święty Paweł (FLP 3,20)
- Jedyna najważniejszą, najbardziej konieczną rzeczą na tym świecie, jest poszukiwanie Bożego Królestwa
- Wzywanie przyjścia Chrystusa – Maranatha! – nie jest nam tu źle
na tej ziemi, ale mamy wzywać Chrystusa Przyjdź Panie!
Osoby konsekrowane na tym świecie, są znakiem eschatologicznym, to znaczy znakiem naszego wiecznego przeznaczenia. My nie jesteśmy przeznaczeni do grobu, tylko do życia w Jego Królestwie, w Królestwie naszego Pana.
Od swego założenia w 1502 roku Siostry Anuncjatki były wspaniałym znakiem eschatologicznym. Zakon przeżył wiele prześladowań, szatan wciąż niszczył te wspólnoty. On nie znosi tych, którzy pokazują innym drogę do Nieba. Barbarzyńska Rewolucja Francuska zburzyła większość klasztorów i skazała mniszki na wygnanie i na śmierć. Ale ziarno, które wpadło w ziemię, zostało podeptane, wydało owoc. Zobaczcie dzisiaj mamy tutaj wspólnotę, bramy piekielne nie zwyciężyły i nie zwyciężą Kościoła, to jest obietnica naszego Pana.
A teraz kilka słów o powołaniu zakonnym mniszek (siostry zakonne, które żyją w klauzurze). Czym jest ich powołanie? Osoby, które prowadzą życie monastyczne to „znak wyłącznego zespolenia Kościoła Oblubienicy ze swoim Panem, umiłowanym ponad wszystko” (Jan Paweł II, Vita consecrata, 59, s. 99-100). I to jest następny cudowny znak, że Kościół cały jest przeznaczony do tego żeby być Oblubienicą Chrystusa, zjednoczoną z Nim i o tym mówi Ewangelia. Święty Jan w tym pierwszym znaku Jezusa Chrystusa, który zamienia wodę w wino chce powiedzieć, że Jezus przyszedł na ziemię jako Oblubieniec do swego Kościoła, który jest Jego Oblubienicą. Mniszki oddają się przede wszystkim modlitwie, to chyba u Was mniej więcej pięć godzin dziennie, ascezie i trosce o rozwój życia duchowego, to znaczy tej relacji oblubieńczej z Jezusem Chrystusem. Czymś bardzo szczególnym w życiu mniszek jest klauzura, owo zamknięcie, odosobnienie i milczenie. Klauzura zapewnia im przebywanie z Chrystusem, to po to ta zamknięta przestrzeń, wyrzeczenie się wielu kontaktów, radykalne ubóstwo, są szczególnym znakiem ofiarowania ich ciała za zbawienie świata, tak jak Jezus Chrystus. Klauzura, zamkniecie, jest dla nich jednocześnie nieskończona przestrzenią, otwartą, wcale nie zamkniętą, na duchową komunię z Bogiem i miejscem przebywania z siostrami. Nie jest wcale łatwo, wiecie dobrze o tym. Wy macie jeszcze trudniej, bo w małżeństwie jesteście tylko z mężem lub z żona i z dziećmi, a one przynajmniej są w grupie. Klauzura jest także krzyżem i sposobem przeżywania Paschy Chrystusa. W dokumencie Vita consecrata jest wspaniały obraz – „Wspólnoty klauzurowe, umieszczone niczym miasta na górze i światła na świeczniku (por. Mt 5, 14-15), mimo prostoty swego życia ukazują wyraźnie cel, ku któremu zmierza cała kościelna wspólnota.” Ten cel każdego naszego życia, wszystkich uczniów Pana. Tym celem jest zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie, tym celem są gody weselne, zaślubienie Oblubienicy z Oblubieńcem, o tym mówi dzisiejsza Ewangelia – Wesele w Kanie Galilejskiej. Ta Ewangelia pokazuje jak się wypełnia to Słowo z Apokalipsy o nowej ziemi i nowym niebie, o Bogu który otrze z naszych oczu wszelką łzę i będzie Bogiem z nami na wiecznych godach Pana Jezus Chrystusa.
Myślę, że ta bliskość, która wypływa z dzisiejszych czytań, także ze świadectwa mniszek ma na celu skorygować nasze myślenie, które zamyka Boga i nas samych w jakimś przedziwnym nieznanym dla nas smutnym świecie. To wszystko co Bóg przygotował jest piękne!. Ani oczy nie widziały, ani uszy nie słyszały, co Bóg przygotował nam w swoi Królestwie. A Jezus poszedł przygotować nam miejsce. On sam!, co więcej, On wróci żeby zabrać każdego z nas do swego Królestwa!. Wyobraźcie sobie!. Znakiem Jego wiecznej obecności jest ołtarz, to Słowo, które otrzymujecie, chleb – Jego ciało, które przyjmujemy.
Święta Joanna, założycielka wspólnoty zachęcała swoje mniszki, by kontemplowały Maryję Dziewice w dziesięciu cnotach. I mówi tak „Macie żyć życiem Maryi w taki sposób, aby każdy kto was zobaczy widział jakby Maryję żyjącą na tym świecie”. Zobaczcie ile twarzy Matki Bożej pośród nas. I mówiła dalej: „Pierwszym moim statutem jest to byście ponad wszystko pragnęły żyć duchem Chrystusa i uwielbiały Go razem z Najświętszą Dziewicą”. Co też czynicie. I wreszcie to wspaniałe słowo: „Mądrością nad mądrościami jest umiejętność uwielbiania Boga”.
Czasem ktoś przychodzi i mówi proszę księdza ja już tyle lat modlę się o nawrócenie córki i nic. Ja mówię jak ty się modlisz? No ja proszę cały czas, koronka i różaniec. Daję jako pokutę przez miesiąc do następnej spowiedzi nie prosić ale uwielbiać Boga za to co masz, bo to jest ponad to co każdy z nas potrzebuje, to jest obfitość!.
Zakończmy, bracia i siostry, święta Joanna i jej córki obecne tutaj, ofiarowują każdemu z was ważne słowa- żyjcie życiem Maryi, żyjcie duchem Chrystusa, uwielbiajcie Boga, szukajcie tego co w górze i nie zapominajcie, że końcem Waszej historii jest nowa ziemia i nowe niebo, nie zapominajcie, że Bóg otrze z naszych oczu wszelką łzę. Nie zapominajcie, że jesteście zaproszeni na gody Oblubieńca, Jego umiłowanego Syna. Co pozostaje? Pozostaje się przygotować i iść na to spotkanie, jak „oblubienica strojna w swe klejnoty dla swojego męża”. Tam, jak w Kanie Galilejskiej, będzie Matka naszego Pana ozdobiona Dziesięcioma Cnotami, Przybytek Boga z ludźmi, Niewiasta w słońce obleczona, a na Jej głowie korona z gwiazd dwunastu. Może być tak, że ona zadba o to żeby nie zabrakło wina. Nie zabraknie wina, które rozwesela serce człowieka, ono będzie znakiem tej radości, którą otrzymamy od Pana. Te gody, to będzie pewnie ostatni znak, który uczyni Oblubieniec dla swojej Oblubienicy. Amen.”
Dziękujemy za spotkanie na naszej furcie klasztornej, za chwile rozmowy i dobrego słowa, i za radość bycia razem.
Niech Wam Jezus hojnie błogosławi!














