Nowy beatyfikowany!

21 lutego 2026 roku papież Leon XIV ogłosił dekret beatyfikacyjny ojca Gabriela-Marii. Zamiast opisywać jego życie w ogólnych zarysach, wydaje się lepszym podkreślić to, co może on powiedzieć dzisiejszemu światu, w jego pięknie, ale także z jego obecnymi wyzwaniami i porażkami.

Więcej o jego życiu pod linkiem obok

Szczegółowa biografia została opublikowana w 2024 roku w języku francuskim, natomiast polska edycja tej biografii ukaże się jeszcze w tym roku. Beatyfikacja ta nie jest punktem końcowym, lecz raczej początkiem. To, co przeżył, czego dokonał, co myślał – wszystko to z pewnością może przemówić do mężczyzn i kobiet XXI wieku. Oto kilka aspektów jego osobowości:

Życzliwość i umiar
W czasach, gdy jego zakon zmagał się z niekończącymi się konfliktami, mógł popadać w polemiki, jak niektórzy jego współbracia. Jednak uniknął tej pułapki. Troszczył się o pojednanie i dialog; potrafił zachować umiar i roztropność, niczym ojciec pełen mądrości, a jednocześnie odznaczał się ewangeliczną śmiałością, niezbędną w różnych dziedzinach jego apostolatu.

Sługa Pokoju
Był głęboko oddany pokojowi. Odwiedzając klasztory, którymi się opiekował, głosił pokój i uspokajał niezgodę. Dla ludzi, którym zależało na szerzeniu pokoju w otoczeniu, założył bractwo zwane Zakonem Pokoju, które istnieje do dziś we Francji pod nazwą: Fraternité Annonciade Chemin de Paix. (Bractwo Anuncjackie Droga Pokoju)

Jego praktyczne podejście
Jego pisma, a równie traktat o teologii moralnej, Lunete Confessorum, rozwijają przede wszystkim praktyczne aspekty życia, a nie kwestie spekulatywne. Był wnikliwym obserwatorem społeczeństwa swoich czasów, jego zwyczajów i trudności. Z tych obserwacji czerpał mądre lekcje, które przekazywał braciom w trakcie ich formacji, przyszłym spowiednikom. W innych pismach udzielał również mądrych rad tym, którzy szukali u niego wskazówek w zakresie kierownictwa duchowego lub sakramentu pojednania. Był człowiekiem uczonym, który oddawał swoją wiedzę na służbę braciom i ludziom z różnych środowisk. A nade wszystko był pasterzem.

Człowiek pokory
Ojciec Gabriel-Maria jest przyjacielem Chrystusa i Maryi Panny, pragnącym podążać coraz dalej drogą Ewangelii. Choć potępia grzech, szczególnie pragnie krzewić cnotę. Troszczy się o to, by prowadzić ludzi ku temu, co najlepsze, pomagając tym, którzy doświadczają trudności, powrócić na drogę miłosierdzia i nadziei.Nie uważa się za lepszego od innych, pomimo swojej niezaprzeczalnej mądrości. Jego prawdziwym pragnieniem jest pomaganie ludziom w ich życiu chrześcijańskim, pomaganie zakonnikom i zakonnicom, którzy się do niego zwracają lub za których jest odpowiedzialny. Czuje się w nim człowieka dobrego, życzliwego, troszczącego się o duchowy rozwój tych, którzy do niego przychodzą.

Dar z siebie
Kolejnym aspektem jego bogatej osobowości jest poświęcanie się.
Święta Joanna Francuska, której był spowiednikiem, u schyłku swojego życia powiedziała mu: „Tam, gdzie się oddajesz, oddajesz się całkowicie”. Rozumiemy, jak duchowe i intelektualne przymioty o. Gabriela-Marii były dla niej ważną pomocą w założeniu Zakonu Sióstr Anuncjatek.
Wiemy także, że przełożeni powierzyli mu liczne obowiązki, co skłoniło go do podróży do wielu krajów Europy, pozwalając mu wykorzystać na służbę Kościoła swoje zdolności organizacyjne i rozeznanie wypływające z głębi jego życia duchowego.

Jego pobożność maryjna
Kolejnym, nie mniej ważnym aspektem, jest jego pobożność maryjna, która może poruszyć wielu i zapewnić im solidne pożywienie duchowe, doktrynalnie solidne, ponieważ oparte na Piśmie Świętym, a zwłaszcza na Ewangelii.
Ojciec Gabriel-Maria nakreśla inspirującą drogę życia chrześcijańskiego, proponując, abyśmy wzięli Najświętszą Maryję Pannę za przewodnika, ponieważ to Ona może doprowadzić wiernego chrześcijanina do Chrystusa. Praktykowanie cnót chrześcijańskich na wzór Maryi: takie maryjne podejście do cnót może być aktualne również dzisiaj. Tym bardziej, że ukazywanie Maryi Panny jako wzoru życia jest odległą zapowiedzią tego, co później rozwinie nauczanie Kościoła, zwłaszcza Soboru Watykańskiego II w rozdziale ósmym Konstytucji o Kościele Lumen gentium

Te kilka cech charakteru nowego błogosławionego ukazuje bogatą osobowość, wciąż mało znaną w historii duchowości. Jego droga do świętości jest dostępna dla wszystkich; jest zakorzeniona w rzeczywistości dni wypełnionych prostymi radościami życia, ale także w tak wielu konfliktowych sytuacjach, przez które potrafił przejść jako przyjaciel pokoju, przepełniony nadzieją. Jaki jest jego sekret? Jedna z jego duchowych córek zdradza go:


"Aby bardziej podobać się Bogu i Chwalebnej Dziewicy Maryi, czcigodny ojciec praktykował szczególne ćwiczenie, jakim było oddawanie czci Bogu. Chciał, aby było to jego nieustannym zajęciem. Często powtarzał, że nie znalazł niczego innego dla postępu w cnotach poza tym, co uważał za codzienną praktykę: zawsze poprawiać siebie i zawsze chwalić, czcić i wywyższać Boga. Zatem cokolwiek robił – czy głosił kazanie, czy się spowiadał, czy odprawiał oficjum czy Mszę św. – robił to wszystko na większą chwałę i cześć Boga. Nie marnował ani jednej chwili, ponieważ zawsze miał chwałę Boga i Jego czcigodnej Matki Maryi, czy to w sercu i na ustach, czy też zajmując się swoimi sprawami, pijąc lub jedząc, czuwając lub śpiąc, na tyle, na ile było to dla niego możliwe."


artykuł w oryginale po francusku pod linkiem: https://www.annonciade.info/2026/04/un-nouveau-bienheureux/

Przewijanie do góry